Autor Wiadomość
SnoQ
PostWysłany: Nie 11:48, 26 Sie 2012    Temat postu:

Sad najlepsza miejscówa CQB w okolicy Sad
Sil
PostWysłany: Sob 18:11, 25 Sie 2012    Temat postu:

Hm, czyli z miejscówek typowo pod CQB zostaje tylko ERG?
Axel
PostWysłany: Sob 13:25, 25 Sie 2012    Temat postu:

Znalazłem takie info na WMASG:
http://forum.wmasg.pl/topic/50582-miejsca-spotkan-asg-na-slasku/page__st__40
poni
PostWysłany: Śro 13:41, 22 Sie 2012    Temat postu:

nom, po temacie
SnoQ
PostWysłany: Śro 13:33, 22 Sie 2012    Temat postu:

Jw. Kuba i Pawlack podsumowali to bardzo dobrze i naprawde chyba nie ma już sensu jeszcze bardziej roztrząsać tematu. Albo się akceptuje warunki albo sie tam nie strzelamy - proste.
pawlack
PostWysłany: Wto 23:19, 21 Sie 2012    Temat postu:

Kuba myślę dobrze wszystko podsumował. Jeszcze chcę tylko zwrócić na uwagę jaką pułapkę stanowi uznawanie właściciela terenu w odpowiedzialności za ewentualne wypadki.

W obecnej chwili dostajemy za 5zł od łeba teren i możemy sobie robić co chcemy na własna odpowiedzialność. My się bawimy i my ustalamy reguły. Jeśli właściciel terenu będzie odpowiedzialny za np. moje bezpieczeństwo na swoim terenie, to w zasadzie ch*** strzela całą rozgrywkę - Do budynku nie wejdziesz bo się sypie, a schody w nim nie spełniają norm, teren gdzie są doły jest niedostępny bo można sobie nogę skręcić, a i strzelać nie wolno na wszelki wypadek. Organizatorzy w zasadzie każdej imprezy czy biorą kasę czy nie zaznaczają, że uczestnicy bawią się na własną odpowiedzialność.
Kuba
PostWysłany: Wto 22:36, 21 Sie 2012    Temat postu:

Wybaczcie Panowie, że pozwalam sobie na zabranie głosu - mam nadzieję, że nie nadużyję Waszej gościnności.

Axel - odnoszę wrażenie, że używasz nieco za mocnych słów i wyciągasz dość karkołomne wnioski. Twoja roszczeniowa postawa nie jest uprawniona. Rozumiem, że wszyscy przyzwyczailiśmy się, że strzelamy w różnych miejscach, kiedy i jak my chcemy. Ale SZA nie jest miejscem publicznym. To że jakiś teren nie jest ogrodzony czy oznaczony tabliczkami (co do zasady) nie oznacza, że jest on miejscem publicznym i możemy dowolnie je naruszać lub przebywać w nim wbrew woli osób uprawnionych (co może stanowić wykroczenie lub nawet przestępstwo) .

W wypadku Szarajewa istnieją osoby uprawnione do dysponowania tym terenem (w każdym razie tak wynika z ogólnodostępnych danych i faktur, które posiadam...) - dlatego nie wolno nam tam nic robić bez ich zgody. Tak samo jak nikomu nie wolno zrobić sobie grilla na Twojej działce/ogrodzie, bez Twojego pozwolenia. Jeśli to narusza Twoje "poczucie sprawiedliwości" to trudno - ale tak jest i to Dacjan "jest w prawie". Chyba, że masz wiarygodne dowody na to, że dopuszcza się on wobec nas oszustwa...

Nie rozumiem też Twojego oburzenia, że ktoś chce zarobić pieniądze. Każdy tego chce. Jeden na smalec do chleba, drugi na kolejne Porsche. Jeśli ktoś działa w zgodzie z prawem, to w czym rzecz? Gość ma charytatywnie udostępniać ten obiekt? Byłoby cudownie. Ale póki co obiektem dysponuje prywatny przedsiębiorca, a nie Caritas. Zaś my mamy alternatywę - mieć dostęp do niego za 5 zł od głowy, albo nie mieć go w ogóle (jak jeszcze do niedawna). A o tym zaś, że 5 zł za taki obiekt - na cały dzień - nie jest wygórowaną kwotą, powinny przekonać Cię cenniki hal ASG .

Nie można przy tym dziwić się, że chce maksymalizować swoje zarobki. To prosty rachunek ekonomiczny. 60 > 6. Jest to niedogodność ale nie demonizujmy, bo idzie się dogadać i współdzielić obiekt. A jeśli będziecie chcieli mieć SZA tylko dla siebie, to jest przecież i taka możliwość. My z niej korzystaliśmy. Tylko wybacz Axel - spodziewanie się, że otrzymasz to za 30 zł, jest naiwnością.

Natomiast co do kwestii bezpieczeństwa i odpowiedzialności za ew. wypadki, można przyjąć, że w określonych okolicznościach, wynajmujący może takową ponosić. Ale to już jego zmartwienie . To, że bierze pieniądze, ma dwie strony. A my szanujmy to co mamy, bo póki co nic na to nie poradzimy, a możemy nie mieć wcale...

Pozdrawiam
KZ
Axel
PostWysłany: Wto 17:42, 21 Sie 2012    Temat postu:

Problem polegał głównie na tym że negocjując z wysłannikiem chciałem zapłacić, ale.... płacąc te 5 zł od twarzy chcę wynająć obiekt na np. 6 godz. z gwarancją że w tym samym czasie inna grupa nie wejdzie mi/nam w paradę. Gościu nawet o tym nie chciał rozmawiać i po prostu odwrócił się . Odniosłem wrażenie że interesuje go tylko kasa od jak największej liczby osób, i jest mu obojętne ile grup w tym samym czasie tam się znajdzie. Po prostu albo płacisz haracz, albo spadaj. Dlatego napisałem że jest to nie poważne. Niech ktoś wynajmie salę/basen/kort zapłaci właścicielowi, a on wietrząc interes wezmie pieniądze od innych na ten sam termin bez żadnej odpowiedzialności.

P.S. Obiekt jest w stanie rozkładu, wchodząc tam robię to na własną odpowiedzialność, ale czy płacąc komuś za wejście/pobyt w razie wypadku mogę pociągnąć go do odpowiedzialności??? Przecież zapłaciłem 5zł.....
SnoQ
PostWysłany: Wto 11:34, 21 Sie 2012    Temat postu:

Smile podoba mi się Smile Tylko naprawde trzeba uważać na głowe i patrzeć pod nogi. Bo można sobie krzywdy narobić bez większych problemów
poni
PostWysłany: Wto 11:24, 21 Sie 2012    Temat postu:

no i wyjaśnione:) dzięki panowie

przy okazji - dostałem zajawkę zaproszenia na... szarajewo na operację cqb; termin: 01/09; czekam na szczegóły
SnoQ
PostWysłany: Wto 11:16, 21 Sie 2012    Temat postu:

O prosze Smile Jak pisałem posta to Pawlack własnie znalazł potwierdzenie moich informacji Smile

BlackDragon to własnie Dacjan
SnoQ
PostWysłany: Wto 11:15, 21 Sie 2012    Temat postu:

Aha i jeszcze jedno żebyście mieli troszkę więcej jasności. Nie jestem idealnie nabierząco w temacie umów z właścicielem tego terenu ale NAJPRAWDOPODOBNIEJ umowe na udostępnianie terenu szarajewa (czy jak to sie nazywają w środowisku paintballowym - kopalni) ma osoba o ksywce BlackDragon z ogólnopolskiego forum paintballowego www.paintball.info.pl.
Posiada on firme i organizuje gry komercyjne w painta na tym terenie.

Tak więc osoba pojawiając się na szarajewie i żądająca opłaty może byc wyżej wymieniony BlackDragon lub właściciel terenu. Tak więc panowie naprawdę bez spiny.
pawlack
PostWysłany: Wto 11:14, 21 Sie 2012    Temat postu:

Axel w swoim poście sam odsyła na wmasg. Nie dał linka więc sam znalazłem ten topic:
http://forum.wmasg.pl/topic/33669-miejscowki-na-slasku/page__st__40

I tam można znaleźć takie informacje dot. Szarajewa:

"Teren szarajewa jest wynajmowany przez Dacjana Tomeckiego. On urządza tam spędy malarzy prywatnie i formie imprez integracyjnych dla firm."

"A więc proszę bardzo, dane do Dacjana Tomeckiego:
e-mail: dacjan.tomecki@wp.pl
telefon: 663 767 466"

"
Teraz wygląda to tak, że kasujemy 5zł od osoby.
Czyli jak jest 10 osób to kasujemy 50zł... Przy jakiś wiekszych imprezach oczywiście istnieje możliwość negocjacji.

Umowę zawsze mam ze sobą do wglądu.

Jakoś trzeba się dogadać bo po co mamy sobie wchodzić w drogę i gonić się bezsensu po budynkach.
W zabawy w chowanego też już wyrosłem..."



Po mojemu organizacja ćwiczeń w Szarjewie to kwestia jednego telefonu i 5zł od łeba i jak z wyprzedzeniem się zadzwoni to nikt w drogę nie wejdzie.
poni
PostWysłany: Wto 10:42, 21 Sie 2012    Temat postu:

snoq - nie rezygnjemy; trzeba tylko dookreślić tą kwestię zw. z kasą i można tam uderzać; chłopaki w niedzielę nie chcieli płacić po 5zyla, bo... nie byli na to przygotowani + nie mieli pewności komu i za co tak na prawdę płacą

widzę, że masz doświadczenie z szarajewem, jeśli masz info potwierdzone, że facet nie zbiera - jak ktoś to określił - haraczu, to OK; można inwestować wyprawy na ten komplex, bo to świetna miejscówka

co do erga - znam właściciela, teren ogrodzony, wejście - po zaawizowaniu się - za friko; dlatego naszą operację zrobimy tam; co do szarajewa - możemy jak najbardziej tam jeździć na ćwiczenia/imprezy organizowane przez inne drużyny
SnoQ
PostWysłany: Wto 10:35, 21 Sie 2012    Temat postu:

Rozumiem wasze rozgoryczenie, ale dla mnie to nic nowego. Temat ciągnie się już dobre 4-5 lat. I nic sie nie zmieniło. Jak tam malowałem jeszcze z innymi chłopakami to na porządku dziennym było, że zjawiał sie właściciel czy tam jakis inny gość przez niego upoważniony i chciał 5 zł od łeba.

Primo: Kłucenie sie z tym gościem nie ma sensu bo faktycznie zdażyło sie ze jeden (bez urazy dla nikogo) idiota tak sie z nim kłucił itp, że wkońcu wezwał policje, przedstawił dokument własności i wszyscy musielismy opuscic teren.
Secundo: Panowie dajcie sobie spokoj z nerwami. Naprawde nie rozumiem dlaczego rezygnować z tak fajnej IMHO miejscówki tylko dlatego, że musicie zapłacic podejżane 5zł. My płacilismy i NIGDY powtarzam nigdy nie było potem żadnych problemów. Kiedyś totam nawet był cieć Smile

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group